czwartek

Za kilka godzin zrobię naleśniki. Włożę do tego samego pojemnika co zwykle. Spakuję do torby.
Ubiorę sukienkę, zostawię włosy pokręcone. Wezmę wino na 'potem' i wyjdę na przystanek.
Kiedy przekroczę bramę Parku Oliwskiego serce zacznie mi mocniej bić. Usiądę na ławce koło Palmiarnii i poczekam..

CZESŁAW ŚPIEWA - język węża.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie
tam spojrzy, gdzie indziej się uśmiechnie, wywoła zamieszanie i odejdzie.