środa

nasza przyjaźń skończyła się w momencie, kiedy przestałam pisać. nawet nie walczylaś. siedziałaś spokojnie, byłaś spokojna. tyle razy próbowałam walczyć o sprawy, ktore nie miały sensu, nie miały siły aby trwać. tym razem nie zrobię już nic, bo mam świadomość, że jesteś mała w dobrych rękach i wszystko bedzie dobrze.

czekoladkę pijemy i słuchamy QUEEN.
zaraz na narty.


;serdusio kochanie;

2 komentarze:

  1. aha, czyli nie znając sytuacji (ani mnie :D) twierdzisz, że moje myśli mają polecieć w kierunku na "NIE"?

    OdpowiedzUsuń
  2. oglądałaś film "JESTEM NA TAK!"? jeżeli nie to obejrzyj sobie i wyciągnij wnioski :D nudne jest życie na NIE ^^"

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie
tam spojrzy, gdzie indziej się uśmiechnie, wywoła zamieszanie i odejdzie.