piątek
" Andy wiedział jak rozpalić kogos do białości, bo nawet nie do czerwoności. Pocałował mnie tak sam z siebie, rozbudzając mój apetyt na niego. Wypiłem swoje wino powoli udajac opanowanie, ale wystarczył jeden jego pocałunek, bym zapragnął go jak szalony. Andy postawił lampkę na komodzie po czym podszedł do okna i zaczął wyglądać. Ja zaszedłem go od tyłu objąłem jedną ręką w pasie i przyciągnąłem do siebie a drugą położyłem na jego ramieniu i pocałowałem go w głowę po czym zacząłem głaskać go swoim policzkiem - Jak dobrze, że jesteś, szkoda tylko, że tak rzadko moge mieć ciebie przy sobie... "
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Obserwatorzy
Archiwum bloga
-
▼
2010
(91)
- ► października (10)
-
▼
lutego
(19)
- powroty powroty powroty POTWORY.
- " Andy wiedział jak rozpalić kogos do białości, bo...
- http://www.youtube.com/watch?v=xfoWhYQfxls tylko t...
- Pozwolę Ci zaraz odejść - Wasilewski. Nie zgubię ...
- MYSLOVITZ - ALEXANDER.
- Może zacznę od Lykke Li - this trumpet in my head....
- Cieszę się z Kubą z naszych płyt Florence! Co to j...
- i tyle!
- Każdy kiedys zniknie z naszego życia; nieważne kie...
- Chcę tylko napisać, że Cię kocham. idziemy na spac...
- Amy! <3jutro łyżwy!
- nasza przyjaźń skończyła się w momencie, kiedy prz...
- ; serdusio co nie? ; alexowy dzień.
- spotkałam M. nie pamiętam nic, tylko, że płakała. ...
- Jeszcze jeden dzień! ;uśmieszki;pozdrawiam maślacz...
- napiszę tylko;Patrycja, kocham Cię najmocniej najn...
- Boli z każdej strony, cos krzyczy z każdej strony....
- Dzisiaj miasto wyglada inaczej.Ulubione ulice Cię ...
- Trzymam Cię w garsci, niczym szczeście, którego ni...
O mnie
- DOLL
- tam spojrzy, gdzie indziej się uśmiechnie, wywoła zamieszanie i odejdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz