sobota

Unosisz każdą cząstkę mnie, w odległe wschody i zachody słońca, w czyste powietrze i oszronioną trawę. Otuliłeś ciepłym oddechem, brązowym kocem i mocną herbatą. Czym są poranki, kiedy razem nastawiamy wodę na kawę, a czym wieczory, kiedy kłócimy się, jaką bajkę obejrzymy. Chciałoby się krzyknąć niczym Faust 'Chwilo trwaj'

niedziela

<3


Kochać to nie znaczy zawsze to samo

Można kochać tak lekko, można kochać bez granic
Kochać żeby zawsze i wszędzie być razem
Wierzyć, że jest dobrze, gdy jesteśmy sami
Kochać to nie znaczy zawsze to samo
Kiedy jesteś daleko kochasz przecież inaczej
A kiedy pragniesz tak mocno, żebyś nie żałował
Kiedy jesteś daleko możesz wszystko stracić

poniedziałek

są momenty kiedy wydaje mi się, że byłeś tylko złudzeniem, obłokiem, który pojawił się pewnego dnia i zawisł nad ziemią niczym mgła. byłeś niewinny i nie do wzięcia? łapczywia chwytalam Cię garściami, lecz uciekałeś przede mną. zabawa z berka nie trwała zbyt długo. kiedy obudziłam się spojrzałam za okno. dzień taki sam jak inne, ale za razem zupełnie odmieniony. zostanawiałam się co sprawiło, że nie pozostał po Tobie nawet ślad, który byłby świadectwem, że jednak nie zwariowałam.

Mógłbyś się czasem odezwać, bo przecież nie gryzę. Mógłbyś czasem otulić mnie swą delikatnością, przecież używam pięknych perfum. Mógłbyś czasem stać się rzeczywistością, a nie tylko wspomnieniem w głowie nastolatki, która sądzi, że nie potrafi bez Ciebie żyć.
 
 
 
może spróbujemy się jeszcze raz zaprzyjaźnić?

niedziela



Powinnam wiedzieć,że nie damy radę. Trzymanie się za ręce to za mało z otaczającym światem. Nie masz mnie, nie mam Cię. Potrzebujemy słońca.

poniedziałek

jesteś jak bakteria,która niszczy słaby organizm. potrzebna jest dawka witamin, abyś nie zniszczył wszystkiego, co można nazwać pięknem. odzywasz się w momentach kiedy nikt cię nie potrzebujesz i pragniesz zaistnieć. ale czy nie trudno jest zaistnieć, kiedy ciebie tak naprawde nie ma? bo już cię nie ma.

lubię muchomory, lubię tego pana,który obudził mnie o 5.30, i nikt nic nie zmieni, nikt
a ty paula pierdol się z tymi swoimi wiadomościami<3
Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić. Nareszcie przyda się na coś ten cały Internet. Trafiło na Ciebie. Czy mogę Ci o tym opowiedzieć?

czwartek

TROCHĘ ZA TOBĄ TĘSKNIĘ,wiesz?
Dobra kawa z Martą. Dobry uśmiech Toma. Olek, wracaj już bo tęsknię.


Kuba, 2.57
czy czasem masz wrażenie, że o 2.37 właśnie myślę o tobie,i zastanawiam się kiedy pójdziemy na piwo

poniedziałek

http://www.youtube.com/watch?v=3XZWdGKc4n8


DLACZEGO POPROSIŁAŚ ABYM WYBRAŁA? KAŻDY TYLKO NIE TY.

czwartek

'pięć,cztery,trzy,dwa,jeden.zero'
komenatrz Oli; ja pierdole, zamknij oczy. proszę.


ogółem to zajęłam II miejsce w olimpiadzie z wosu.
ogółem to widziałam dzisiaj kogoś w głównym.
ogólem to jutro piątek i weekend.

Ps; OLA KOCHAM CIĘ.;* jutro zdasz chemię,przyjedziesz do mnie na naleśniki!

środa

rozpierdol małolatów w głowie to jest moc, pozdrawiam muzykę Fleszka;*
ok, lubię spotkania Martynki w galerii. zawsze się znajdziemy,zawsze przypadkiem,zawsze w dobrym czasie.
nie poszłyśmy sobie z Olą do szkoły bo zasypało mnie więc i Olę dzisiaj też< ok >
Łukasz,Twoja wiksa dnia 23 grudnia w tych dobrych godzinach mnie rozwaliła;* ahhaahha
do boju z historią i maturą z wosu.

poniedziałek

Kocham te rozkminy Karoliny nad ministerstem oświaty.
Kocham lekcje PO z Adrianem i Agnieszką.
Kocham Olę,ale to nic nowego.
Kocham kiedy Ajs całkowicie nie wie o co chodzi.
Lubię kiedy nie jeżdżą tramwaje.
Lubię pić kawę gdy nie ma cukru.
Lubię kiedy piszesz mi, że nie powiedziałam Ci cześć,że nie dałam Ci rozjebać włosów.
Lubię gdy czekam posrana na niemiecki.
Nienawidzę gdy widzę ten wzrok.
Nienawidzę kiedy zmiany nie wychodzą na dobre.
Nienawidzę kiedy moja Ola jest smutna.
Nienawidzę kiedy muszę tęsknić za Martą.
Nienawidzę kiedy czuję ten strach.

niedziela

Wierzyłam w Nas. Identycznie jak w śnieg co przykrywa chodniki. Identycznie jak w deszcz,który uderza o parapet. Oddychanie nie stanowi tu problemu. Chciałabym spojrzeć i zobaczyć to wszystko co widziałam kiedyś. Poczuć ten rytm serca,który chciał zagościć u mnie na stałe. Ale .. Czasami wszystko się zmywa. Robi się szare i traci na tej magicznej wartości. I budzisz się. Budzisz, a magia uciekła.

sobota

Kiedy traci się bliską osobę. Najpierw zadaje sobie pytanie czy tak naprawdę była bliska skoro już Jej nie ma. I wtedy pojawia się niezwykły smutek, coś krzyczy w środku dając nam znak, że jeszcze zatęsknimy.




posłuchajmy.

niedziela

Jakubku, tęskniłam za tobą.

sobota

Chciałabym aby moja mama była zdrowa. Aby już nie musiała leżeć w szpitalu. Chciałabym aby Jej ręce nie były w gipsie. Chciałabym aby te schody już nikomu nie zrobiły krzywdy,nigdy. Tylko tyle,proszę
Przeczytałam kilka wpisów z bloga 'pod chmurką' i zapragnęłam kupić komiks. Właśnie uświdomiłam sobie, że przecież nigdy nie czytałam komiksów. Ani jednego egzemplarza. Nawet nie wiem czy jakikolwiek trzymałam w dłoniach. Pewnie nie. Ale chyba wynika to z tego, że pewne rzeczy są przeznaczone tylko dla wybranych odbiorców. Ja nie czuję się wybrana. Nigdy nie byłam. Ale dzisiaj.. Kiedy skończę pić kawę, a moja ryba zniknie z talerza ubiorę się i pójdę kupić komiks. Dzisiaj będę wybraną.
to smutne. to wszystko mnie przeraża.przeraża jak dziecko,które boi się rzeczy leżących pod łóżkiem. jestem takim małym dzieckiem,które ktoś po raz kolejny przestraszył i zostawił przykryte po uszy kołdrą.
od dzisiaj jestem dorosła.
Pustka jest samotnością a samotność jest czystością
i czystość jest pobożnością a Bóg jest pusty
tak jak ja

niedziela

kubek z kawą w dłoni, obok książka'smutek białego człowieka', coś w rodzaju sweterka na ciele, rajstopy. na biurku wyjebisty syf, w tym prezent dla idema,który niedługo wyblaknie. głośno puszczona muzyka. słońce.
poranek po wieczorze w Ygreku. dziwny nastrój. przyjaźń z magdą. poznanie agi. powrót z olą i łukaszem. mówienie oli, że ją kocham. pora na sukienkę, płaszczyk, mp3 i ucieczka na plażę.

poniedziałek

Pozdrawiam Magdalenkę W.
dobrze,że jesteś.


+ i Martynkę, Pamcię, Martę także. czekam na Muse Night <3

niedziela

Nie chcę cię.  Chcę żebyś odszedł, zwinął się w kłębek jak kocur, uciekł za jakimś pierwszym lepszym sznurkiem, lepszej od tej nitki którą uważasz za żyłkę. Szukaj swojej miski z mlekiem, czekaj za swoją panią, która wypełni ją po brzegi białym płynem. Twoje życie jest pełne rozczarować, prawie jak moje. Dlatego nie chcę cię. Nie chcę twojego zapachu kiedy wracasz do domu, a ja czuję zapach, który nie powinien istnieć.

fisz emade - najpiękniejsza kobieta w mieście.

niedziela

jesteś moim bogiem.

piątek

Ja; jutro widzę się z Martą. o 13 w centrum.
Ola; przyjechać i posiedzieć 'przed' z Tobą?
Ja; no jeśli chcesz ... ale nie musisz.
Ola; ale przecież mogę.

I wiem, że mogłaby pospać dłużej, i nie musiałaby przyjeżdżać z Zaspy na 12 i wiem, że nigdy nie miałam takiej przyjaciółki.

wtorek

Lubię dobre momenty. Lubię kawę z Martą. Lubię spontaniczność Oli. Lubię kiedy piszesz do mnie ' aniołek, uśmiechnij się; ) ' i Twój uśmiech także lubię. Lubię piosenki Akurat, oraz powroty do domu.
Jutro na plażę! Dajcie słońce dajcie

Kiedy o tym myślę, nie chce mi się spać.
A słońce opowiada mi najcieplejsze w jego życiu dni.

poniedziałek

tęsknie za Tobą, ale przecież to nie pierwszy raz.
;c

wtorek

Podobno potrafię pięknie mówić, a jeszcze piękniej kłamać. Podobno istnieją kłamstwa białe (tak samo jak wiersze białe), charakteryzują się kłamstwem w celu podniesienia człowieka na duchu. Czasem tak widzę swoją miłość do Ciebie.





W piątek moja Aleksandra ma urodziny. Proszę, od dzisiaj zacznijcie życzyć Jej dobrze, bo kocham Ją najmocniej. Jak nigdy, jak nikogo.





Lubie takie dni. Kiedy widzę Martę i Tomka. Kiedy cieszą się na mój widok i nazywają mnie swoim Maleństwem, podczas gdy wszystkie 3 klasy stoją i marzną bo chciałyby wejść do autobusu.
Ps; właśnie napisała M. hahaha kocham te wszystkie przypadki i telepatie

sobota

Bo kiedy los płata figle naszym najbliższym, tak trudno jest nam złapać oddech. Tak ciężko zrobić coś, kiedy widzisz łzy i ogromny smutek na twarzy. Tak ciężko jest być, trzymać Cię całe popołudnie za rękę i nic nie mówić.

czwartek

to był dobry dzień!

sobota

dlaczego nikt mi nie powiedział, że kłamstwo chodzi za kimś jak dopuści się go chociaż raz?
kurwa


a dzisiejszy dzień zapamiętam na długo! Marcie i Tomkowi dziękuję!

wtorek

Więzi, które nas łączą są czasami nie do wytłumaczenia. Łączą nas nawet po tym, gdy wydaje się, że powinny się już zerwać. Niektóre więzi opierają się odległości, czasowi, logice. Ponieważ niektóre więzi są po prostu sobie przeznaczone.

niedziela

NIE MOGĘ ODDYCHAĆ, ALE WALCZĘ ..

poniedziałek

Kubuś,
jesteś moim 101 postem <3
ps; BERLIN Z MARTĄ!

sobota

  • Nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę, że znam Ciebie. I że mogę Ci o tym powiedzieć. Nawet nie wiesz...


Bo czasami człowiek musi wybrać. Między tym co kocha, a tym dla którego żyje.  Przepraszam, że nie wybrałam Ciebie. Że jestem, ale już mnie nie ma. Że moje oczy nie patrzą w Twoje, a moje serce bije spokojnie na Twój widok. Tak wiele razy prosiłam aby biło spokojnie, tłumaczyłam wszystko po kolei aby następnie gdy tylko Cię zobaczę zaczęło walkę z samym sobą. Ale teraz .. teraz kiedy już wie co się stało - rozumie. Rozumie.

niedziela

cieszę sie każdą dobrą chwilą, którą ty mi zapewniasz...
z pewnym chłopcem, w pewną deszczową niedzielę, na pewnym spacerze
<3

+ już nie liczę, który to raz mnie zawiodłaś

sobota

notka na 4 zdania;


  • 5 z chemii za aktywność.
  • Kult był ok! 
  • zaraz na spotkanie z Kubą a następnie uczyć się z Agnieszką (love u najbardziej)
życzę wam miśki udanej soboty!

poniedziałek

Chciałabym Ci pomóc, ale oprócz ciepłych słów nie jestem nic w stanie zrobić. Mam tylko te 17 lat i mało doświadczenia za sobą. To przykre. I przykro jest mi także, że w gorączce musisz teraz pracować. Że nie możesz do mnie przyjechać i wypić ze mną herbaty. I tak boli mnie fakt, że nie mogę Ci pomóc ..
Jesteśmy przyszłym dyslektycznym ogniwem 21 wieku wąchającym ścieki informatyczne

sobota



 1. pozdrawiam pannę ze zdjęcia<3, 2.zakryj twarz, hahahha. 3. z dziewojami. 4. kolejne
5. i kolejne, ale te lubię. 6. chciałabym aby na jednym była chociaż połowa ludzi. 
Ps; kto był fotografem? : D

czwartek

tęsknie za Tobą Aleksandro. za Twoim uśmiechem i krzykiem 'kurwa'. przeraża mnie fakt, że zobaczymy się dopiero we wtorek, bo mam Ci już tyle do powiedzenia. cieszę się,że zawsze jesteśmy, że nie przeżywamy tych wszystkich porażek jak większość, oby nie dopadły nas zbyt szybko, no to ślimak wracaj już <3

i see who you are.

jestem u Agnieszki, dobrze mi tu, to dobry człowiek,
a! i wkurwiło mnie to 'to super'

poniedziałek

niedziela

stanęła na lotnisku z rozerwanym sercem. nie wiedziała na czym stoi i gdzie patrzy. w pamięci trzymała ostatnie dni, pozbawiona rzeczywistości czekała na rodziców. różowa sukienka, rozerwane trampki i czarna kokardka we włosach budziła w ludziach uśmiech.  słuchała czegoś z mp3, ale odgłosy życia unoszące się na lotnisku uniemożliwiały całkowity relaks. i wtedy zobaczyła mamę, ubraną w dres jakby myła okna. czym prędzej pobiegła do niej, przytuliła ją i powiedziała, że chcę już jechać, być stąd jak najdalej, prosiła aby nigdy nie kazała na siebie czekać kiedy ta wraca do domu i tak ciężko jest jej złapać oddech nowej rzeczywistości.

Tesco Value - W sam raz.

dzień z panem Tomkiem i Aleksandrą = bolący brzuch od ataków śmiechu.

piątek

czwartek

jest tak dobrze dobrze dobrze dobrze dobrze
tak rudo rudo rudo rudo rudo rudo mi
tak się cieszę cieszę cieszę że cię mam
jest tak dobrze dobrze  dobrze dobrze dobrze

wtorek

mam wspaniałych przyjaciół.
Ktoś mógłby pomyśleć, że niczym deszcz utopiłam Cię pewnego ranka. Moja chłodna reka przestała dotykać Twojego ciała. Dłoń w dłoń, przestało istnieć. Rozłączył nas letni wiatr, świergot ptaków, zapach morza.
Latawce schowałam do szafy, mapę włożyłam Tacie do samochodu, a serce do słoika, z karteczką ' ogórki 2009'


jutro koncert Czesława.  a nie, przepraszam. godzina 00.01, to już dzisiaj.

czwartek

INTERPOL

jak to mówi marta ; razem damy radę

wtorek

spacer - 10km! + madame,foals,coffee.



Aleksandro, ja Ciebie także kocham. raz mocnej,raz słabiej,ale zawsze kocham.

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie
tam spojrzy, gdzie indziej się uśmiechnie, wywoła zamieszanie i odejdzie.