Nie chcę cię. Chcę żebyś odszedł, zwinął się w kłębek jak kocur, uciekł za jakimś pierwszym lepszym sznurkiem, lepszej od tej nitki którą uważasz za żyłkę. Szukaj swojej miski z mlekiem, czekaj za swoją panią, która wypełni ją po brzegi białym płynem. Twoje życie jest pełne rozczarować, prawie jak moje. Dlatego nie chcę cię. Nie chcę twojego zapachu kiedy wracasz do domu, a ja czuję zapach, który nie powinien istnieć.
fisz emade - najpiękniejsza kobieta w mieście.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Obserwatorzy
Archiwum bloga
-
▼
2010
(91)
-
▼
października
(10)
- kubek z kawą w dłoni, obok książka'smutek białego ...
- Pozdrawiam Magdalenkę W. dobrze,że jesteś. + i M...
- Nie chcę cię. Chcę żebyś odszedł, zwinął się w kł...
- Bez tytułu
- jesteś moim bogiem.
- Ja; jutro widzę się z Martą. o 13 w centrum. Ola; ...
- Lubię dobre momenty. Lubię kawę z Martą. Lubię spo...
- tęsknie za Tobą, ale przecież to nie pierwszy raz. ;c
- Podobno potrafię pięknie mówić, a jeszcze piękniej...
- Bo kiedy los płata figle naszym najbliższym, tak t...
-
▼
października
(10)
O mnie
- DOLL
- tam spojrzy, gdzie indziej się uśmiechnie, wywoła zamieszanie i odejdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz