wtorek

Śpiewamy sobie Krew z szafy i leżymy. Czeko kawa kawa czeko!
Trzymamy w sobie szczęście, które ulatnia się każdego dnia bo przecież w życiu pełno jest wad.
Staram się każdego dnia dziękować, że pytasz czy mój uśmiech jest szczery, czy umiem na matematykę bo przecież możesz mi wytłumaczyć. A ja po cichu mówię, że nie rozumiem i siadamy na łóżku z książkami. Czekam na moment kiedy niewytrzymasz, bo jak można tłumaczyć po raz 293746489595 to samo. Ale Ty i tak całujesz mnie w czoło, nawet jeśli nie rozumiem n i c.

+ alcia nam się podobała, tylko soundtrack nie jest najlepszy. ale to już zależy od gustu.

jutro szkoła i Patrycjuszkiem nauka na chemie. fajnie, że jesteś.

ps: Magdalenka W. proszona o usmiech. powtarzam ; Magdalenka W. proszona o uśmiech ; *

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie
tam spojrzy, gdzie indziej się uśmiechnie, wywoła zamieszanie i odejdzie.