Śpiewamy sobie Krew z szafy i leżymy. Czeko kawa kawa czeko!
Trzymamy w sobie szczęście, które ulatnia się każdego dnia bo przecież w życiu pełno jest wad.
Staram się każdego dnia dziękować, że pytasz czy mój uśmiech jest szczery, czy umiem na matematykę bo przecież możesz mi wytłumaczyć. A ja po cichu mówię, że nie rozumiem i siadamy na łóżku z książkami. Czekam na moment kiedy niewytrzymasz, bo jak można tłumaczyć po raz 293746489595 to samo. Ale Ty i tak całujesz mnie w czoło, nawet jeśli nie rozumiem n i c.
+ alcia nam się podobała, tylko soundtrack nie jest najlepszy. ale to już zależy od gustu.
jutro szkoła i Patrycjuszkiem nauka na chemie. fajnie, że jesteś.
ps: Magdalenka W. proszona o usmiech. powtarzam ; Magdalenka W. proszona o uśmiech ; *
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Obserwatorzy
Archiwum bloga
-
▼
2010
(91)
- ► października (10)
-
▼
marca
(10)
- Niektórzy uważają mnie za wrak emocjonalny, który ...
- siedzę z marchewką w dłoni i myślę co mam zrobić, ...
- damy radę prawda?
- "Nie próbuj mówić o miłości, Bo ona w słowach się ...
- gdańsk motława piwo śmiech policja spacer długą si...
- z Patrycjuszkiem nad morzem i na koncercie myslovitz.
- Śpiewamy sobie Krew z szafy i leżymy. Czeko kawa k...
- niegdyś przyjaciele - teraz wrogowie. KubaKuba...
- Chciałam podziękować za to, że moją rodzinę wpierd...
O mnie
- DOLL
- tam spojrzy, gdzie indziej się uśmiechnie, wywoła zamieszanie i odejdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz