Niektórzy uważają mnie za wrak emocjonalny, który jest głębiej położony aniżeli słynny Titanic. Różnimy się tylko tym, że o mnie nie powstanie cudowny film obdarowany Oscarami, i słynący z milionowej oglądalności. Pochłonęłam razem z sobą Twoje marne 170 cm wzrostu, błękitne oczy i dźwięk chrypkiego głosu. Myślę, że byłeś moim wiatrem kiedy płynęłam na nieznanym oceanie. Nie chciałeś być ciepłą bryzą, byłeś zbyt drapieżny i agresywny względem mojej marnej tratwy. Słońce, które przebijało się przez ciemne i kłębiaste chmury nie przyniosło mi ratunku. Chyba krzyczałam wtedy słowa Nosowskiej ; Miłość! Uwaga, ratunku, pomocy. Echo, które rozniosło się po oceanie nie przyniosło mi ratunku. Moje echo rozbiło się o wysokie i twarde skały, które były Twoim sprzymierzeńcem. Minęły godziny, minęły dni kiedy znalazłam się na dnie błękitnego oceanu, który przyniósł mi ukojenie. Każdego dnia pojawiają się kolejne statki pełne zranionych dusz, które toczą podwodnego walca na wzór kochanków z Titanica. Kto wie! Może i my zabłyśniemy na ekranie telewizorów. Kto wie! Może opanujemy cały świat.
do widzenia. żegnam się z blogiem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Obserwatorzy
Archiwum bloga
-
▼
2010
(91)
- ► października (10)
-
▼
marca
(10)
- Niektórzy uważają mnie za wrak emocjonalny, który ...
- siedzę z marchewką w dłoni i myślę co mam zrobić, ...
- damy radę prawda?
- "Nie próbuj mówić o miłości, Bo ona w słowach się ...
- gdańsk motława piwo śmiech policja spacer długą si...
- z Patrycjuszkiem nad morzem i na koncercie myslovitz.
- Śpiewamy sobie Krew z szafy i leżymy. Czeko kawa k...
- niegdyś przyjaciele - teraz wrogowie. KubaKuba...
- Chciałam podziękować za to, że moją rodzinę wpierd...
O mnie
- DOLL
- tam spojrzy, gdzie indziej się uśmiechnie, wywoła zamieszanie i odejdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz