wtorek

między ciszą, a głośnym stukaniem klawiatury.

Duszę się tym co siedzi we mnie w środku, czekam na moment kiedy wybuchnę. Nie krzyczę, nie trzaskam drzwiami, prawie się nie ruszam. Tylko siedzę sprawdzając pocztę. Wiem, że nie napiszesz, ale sprawdzam. Jutro już nie będe czekać. Obiecuję to sobie. Poproszę o pastylkę, aby zamienić się w powietrzę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie
tam spojrzy, gdzie indziej się uśmiechnie, wywoła zamieszanie i odejdzie.