stanęła na lotnisku z rozerwanym sercem. nie wiedziała na czym stoi i gdzie patrzy. w pamięci trzymała ostatnie dni, pozbawiona rzeczywistości czekała na rodziców. różowa sukienka, rozerwane trampki i czarna kokardka we włosach budziła w ludziach uśmiech. słuchała czegoś z mp3, ale odgłosy życia unoszące się na lotnisku uniemożliwiały całkowity relaks. i wtedy zobaczyła mamę, ubraną w dres jakby myła okna. czym prędzej pobiegła do niej, przytuliła ją i powiedziała, że chcę już jechać, być stąd jak najdalej, prosiła aby nigdy nie kazała na siebie czekać kiedy ta wraca do domu i tak ciężko jest jej złapać oddech nowej rzeczywistości.
Tesco Value - W sam raz.
dzień z panem Tomkiem i Aleksandrą = bolący brzuch od ataków śmiechu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Obserwatorzy
Archiwum bloga
-
▼
2010
(91)
- ► października (10)
-
▼
sierpnia
(15)
- Chciałabym Ci pomóc, ale oprócz ciepłych słów nie ...
- Jesteśmy przyszłym dyslektycznym ogniwem 21 wieku ...
- Bez tytułu
- tęsknie za Tobą Aleksandro. za Twoim uśmiechem i k...
- Bez tytułu
- stanęła na lotnisku z rozerwanym sercem. nie wiedz...
- hihihih
- jest tak dobrze dobrze dobrze dobrze dobrze tak ru...
- mam wspaniałych przyjaciół.
- Ktoś mógłby pomyśleć, że niczym deszcz utopiłam Ci...
- INTERPOL jak to mówi marta ; razem damy radę
- spacer - 10km! + madame,foals,coffee. Aleksand...
- Over and over Its over all over And over and ...
- Może przeczytam definicję przyjaźni i zasugeruję...
- i nie wiem kurwa jak określić i nazwać mam to, co ...
O mnie
- DOLL
- tam spojrzy, gdzie indziej się uśmiechnie, wywoła zamieszanie i odejdzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz