niedziela

stanęła na lotnisku z rozerwanym sercem. nie wiedziała na czym stoi i gdzie patrzy. w pamięci trzymała ostatnie dni, pozbawiona rzeczywistości czekała na rodziców. różowa sukienka, rozerwane trampki i czarna kokardka we włosach budziła w ludziach uśmiech.  słuchała czegoś z mp3, ale odgłosy życia unoszące się na lotnisku uniemożliwiały całkowity relaks. i wtedy zobaczyła mamę, ubraną w dres jakby myła okna. czym prędzej pobiegła do niej, przytuliła ją i powiedziała, że chcę już jechać, być stąd jak najdalej, prosiła aby nigdy nie kazała na siebie czekać kiedy ta wraca do domu i tak ciężko jest jej złapać oddech nowej rzeczywistości.

Tesco Value - W sam raz.

dzień z panem Tomkiem i Aleksandrą = bolący brzuch od ataków śmiechu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie
tam spojrzy, gdzie indziej się uśmiechnie, wywoła zamieszanie i odejdzie.