poniedziałek

Chciałabym Ci pomóc, ale oprócz ciepłych słów nie jestem nic w stanie zrobić. Mam tylko te 17 lat i mało doświadczenia za sobą. To przykre. I przykro jest mi także, że w gorączce musisz teraz pracować. Że nie możesz do mnie przyjechać i wypić ze mną herbaty. I tak boli mnie fakt, że nie mogę Ci pomóc ..
Jesteśmy przyszłym dyslektycznym ogniwem 21 wieku wąchającym ścieki informatyczne

sobota



 1. pozdrawiam pannę ze zdjęcia<3, 2.zakryj twarz, hahahha. 3. z dziewojami. 4. kolejne
5. i kolejne, ale te lubię. 6. chciałabym aby na jednym była chociaż połowa ludzi. 
Ps; kto był fotografem? : D

czwartek

tęsknie za Tobą Aleksandro. za Twoim uśmiechem i krzykiem 'kurwa'. przeraża mnie fakt, że zobaczymy się dopiero we wtorek, bo mam Ci już tyle do powiedzenia. cieszę się,że zawsze jesteśmy, że nie przeżywamy tych wszystkich porażek jak większość, oby nie dopadły nas zbyt szybko, no to ślimak wracaj już <3

i see who you are.

jestem u Agnieszki, dobrze mi tu, to dobry człowiek,
a! i wkurwiło mnie to 'to super'

poniedziałek

niedziela

stanęła na lotnisku z rozerwanym sercem. nie wiedziała na czym stoi i gdzie patrzy. w pamięci trzymała ostatnie dni, pozbawiona rzeczywistości czekała na rodziców. różowa sukienka, rozerwane trampki i czarna kokardka we włosach budziła w ludziach uśmiech.  słuchała czegoś z mp3, ale odgłosy życia unoszące się na lotnisku uniemożliwiały całkowity relaks. i wtedy zobaczyła mamę, ubraną w dres jakby myła okna. czym prędzej pobiegła do niej, przytuliła ją i powiedziała, że chcę już jechać, być stąd jak najdalej, prosiła aby nigdy nie kazała na siebie czekać kiedy ta wraca do domu i tak ciężko jest jej złapać oddech nowej rzeczywistości.

Tesco Value - W sam raz.

dzień z panem Tomkiem i Aleksandrą = bolący brzuch od ataków śmiechu.

piątek

czwartek

jest tak dobrze dobrze dobrze dobrze dobrze
tak rudo rudo rudo rudo rudo rudo mi
tak się cieszę cieszę cieszę że cię mam
jest tak dobrze dobrze  dobrze dobrze dobrze

wtorek

mam wspaniałych przyjaciół.
Ktoś mógłby pomyśleć, że niczym deszcz utopiłam Cię pewnego ranka. Moja chłodna reka przestała dotykać Twojego ciała. Dłoń w dłoń, przestało istnieć. Rozłączył nas letni wiatr, świergot ptaków, zapach morza.
Latawce schowałam do szafy, mapę włożyłam Tacie do samochodu, a serce do słoika, z karteczką ' ogórki 2009'


jutro koncert Czesława.  a nie, przepraszam. godzina 00.01, to już dzisiaj.

czwartek

INTERPOL

jak to mówi marta ; razem damy radę

wtorek

spacer - 10km! + madame,foals,coffee.



Aleksandro, ja Ciebie także kocham. raz mocnej,raz słabiej,ale zawsze kocham.

niedziela

Over and over



Its over all over


And over and over and over


And over ...
 
 
 
ślub.
wesele.
poprawiny.
z Owcą.
 

czwartek



Może przeczytam definicję przyjaźni i zasugeruję się nią? Może jestem zbyt wymagająca?
Może widzę w ludziach to, czego nie powinnam? Może pragnę aby mieli w sobie to coś, czego nigdy nie mieli i nie będą mieć, bo ich wnętrze ogranicza się do minimum? Może po prostu coś jest ze mną nie tak.
Nie wiem. Ale nie zmienie tego i z pełną świadomością cieszę się,że jestem właśnie takim człowiekiem, jakim jestem. Nie chciałabym kiedykolwiek obudzić się z myślą,że nie stać mnie na nic co jest ponad przeciętność.


a nasza przyjaźń? skończyła się w dniu 25 czerwca, tylko z tą różnicą,że 1 września się nie rozpocznie na nowo,bo już nie będę miała dla Ciebie tyle miłości co teraz.

z termosem(czarna kawa), kocem(w misie), mp3(ograniczyłyśmy się do starych kawałków), książką(nie jedną) i rowerem(dla jednej i drugiej,oby przeżyły) idziemy w dal. Panie Boże,pamiętaj o zakręceniu koreczków w związku z deszczem!

wtorek

i nie wiem kurwa jak określić i nazwać mam to, co teraz czuję.

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie
tam spojrzy, gdzie indziej się uśmiechnie, wywoła zamieszanie i odejdzie.