sobota
Unosisz każdą cząstkę mnie, w odległe wschody i zachody słońca, w czyste powietrze i oszronioną trawę. Otuliłeś ciepłym oddechem, brązowym kocem i mocną herbatą. Czym są poranki, kiedy razem nastawiamy wodę na kawę, a czym wieczory, kiedy kłócimy się, jaką bajkę obejrzymy. Chciałoby się krzyknąć niczym Faust 'Chwilo trwaj'
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Obserwatorzy
O mnie
- DOLL
- tam spojrzy, gdzie indziej się uśmiechnie, wywoła zamieszanie i odejdzie.