niedziela
piątek
" Andy wiedział jak rozpalić kogos do białości, bo nawet nie do czerwoności. Pocałował mnie tak sam z siebie, rozbudzając mój apetyt na niego. Wypiłem swoje wino powoli udajac opanowanie, ale wystarczył jeden jego pocałunek, bym zapragnął go jak szalony. Andy postawił lampkę na komodzie po czym podszedł do okna i zaczął wyglądać. Ja zaszedłem go od tyłu objąłem jedną ręką w pasie i przyciągnąłem do siebie a drugą położyłem na jego ramieniu i pocałowałem go w głowę po czym zacząłem głaskać go swoim policzkiem - Jak dobrze, że jesteś, szkoda tylko, że tak rzadko moge mieć ciebie przy sobie... "
czwartek
środa
Może zacznę od Lykke Li - this trumpet in my head. Jest to jedyna rzecz, ktora przychodzi do mi głowy. Dalej nie ma nic, tylko echo, które toczy walkę z pustką. Żałuję pewnych spraw, i głośno o tym mówie. Żałuję, że poznałam ludzi, po których pozostało coś w rodzaju wspomnień. Nie chcę ich. Nie chce tych sennych koszmarów gdzie chodzisz ze mną za ręke, nie chce również tych gdzie siedzę z Tobą na ławce, nie chcę pić z Tobą kawy, ani słuchać Nosowskiej. Żałuję, że nie mogę Ci wysłać adresu mojego bloga, bardzo. Żałuje także i tego, że mam w sobie te wszystkie emocje i uczucia, bo wiem, że nie są czymś dobrym i ciepłym. A przecież taka zawsze byłam.
Martoszku, może pojadę z Tobą do Włoszech. Może.
Wstaję, myję zęby, przemywam twarz i jadę do Ciebie. Pewnie zepsuje się tramwaj lub przewrócę się na prostej drodzę. Nie wiem dlaczego ktoś lub coś tak bardzo nie chce abysmy się zobaczyli.
;serdusio dla pana w tiszerciku na którym jest setka serduszek;
Martoszku, może pojadę z Tobą do Włoszech. Może.
Wstaję, myję zęby, przemywam twarz i jadę do Ciebie. Pewnie zepsuje się tramwaj lub przewrócę się na prostej drodzę. Nie wiem dlaczego ktoś lub coś tak bardzo nie chce abysmy się zobaczyli.
;serdusio dla pana w tiszerciku na którym jest setka serduszek;
wtorek
poniedziałek
piątek
środa
nasza przyjaźń skończyła się w momencie, kiedy przestałam pisać. nawet nie walczylaś. siedziałaś spokojnie, byłaś spokojna. tyle razy próbowałam walczyć o sprawy, ktore nie miały sensu, nie miały siły aby trwać. tym razem nie zrobię już nic, bo mam świadomość, że jesteś mała w dobrych rękach i wszystko bedzie dobrze.
czekoladkę pijemy i słuchamy QUEEN.
zaraz na narty.
;serdusio kochanie;
czekoladkę pijemy i słuchamy QUEEN.
zaraz na narty.
;serdusio kochanie;
sobota
piątek
spotkałam M. nie pamiętam nic, tylko, że płakała. nawet nie potrafiłam Jej przytulić, stałam mając rece w kieszeni. Ona mnie glaskała i pytała dlaczego nie noszę czapki. przepraszam, że odmawiałam gdy pytałaś o spotkanie, o Kraków. wybacz mi - potrzebuję Cię, ale wybrałyśmy już.
lecę na warsztaty, później jedziemy o 20 na basen. zaczynają się ferie!
Zakopane witaj. Kilka koncertów witaj. Geografio,fizyczko,chemio i angielski witajcie.
Patrycja, i love you. a dzisiaj szczególnie. 'ale idź ze mną i bądź moim przyjacielem'
czy można założyć hasło? niektórzy nie są mile widziani w moim życiu, a czytają moje gówno.
- wiem, pluje jadem, ale to zycie.
;serdusio for you;
lecę na warsztaty, później jedziemy o 20 na basen. zaczynają się ferie!
Zakopane witaj. Kilka koncertów witaj. Geografio,fizyczko,chemio i angielski witajcie.
Patrycja, i love you. a dzisiaj szczególnie. 'ale idź ze mną i bądź moim przyjacielem'
czy można założyć hasło? niektórzy nie są mile widziani w moim życiu, a czytają moje gówno.
- wiem, pluje jadem, ale to zycie.
;serdusio for you;
czwartek
poniedziałek
napiszę tylko;
Patrycja, kocham Cię najmocniej najnaj.
Ola, ta muzyka nas kiedyś zabiję.
Kuba, nie pisz mi więcej 3maj się, bo zbiję/zagilgoczę/uduszę. [niepotrzebne skreślić]
Paweł, niestety nie chcę już więcej, już wystarczy.
+ niedługo ferię.
+ niedługo urodziny.
+ Regina Spektor, Editors and The Kills.
+ nikotyna jest zła?
+ jesli przeżyję wtorek bez jakichkolwiek wspomnień, rozmysleń, bez raz dwa trzy i naleśników to przeżyję już wszystko.
+ jestem MISZCZ na max! ((;
Patrycja, kocham Cię najmocniej najnaj.
Ola, ta muzyka nas kiedyś zabiję.
Kuba, nie pisz mi więcej 3maj się, bo zbiję/zagilgoczę/uduszę. [niepotrzebne skreślić]
Paweł, niestety nie chcę już więcej, już wystarczy.
+ niedługo ferię.
+ niedługo urodziny.
+ Regina Spektor, Editors and The Kills.
+ nikotyna jest zła?
+ jesli przeżyję wtorek bez jakichkolwiek wspomnień, rozmysleń, bez raz dwa trzy i naleśników to przeżyję już wszystko.
+ jestem MISZCZ na max! ((;
sobota
Boli z każdej strony, cos krzyczy z każdej strony.. Podniosłe tony słychać z oddali. Dziś jest ten dzień. Serce rozrywa się na pół, coś krzyczy, coś boli, oh boli! Tysiące myśli krąży w glowie, żadna nie jest o Tobie! Ludzie piją, aby zapomnieć. Ludzie piją z radości. Ludzie piją, bo nie mają co robić. Ludzie piją, bo za bardzo boli..
sobota + śmieszna viva + wieczorem P.
Pani Marto, litości!
sobota + śmieszna viva + wieczorem P.
Pani Marto, litości!
czwartek
Dzisiaj miasto wyglada inaczej.
Ulubione ulice Cię nienawidzą.
Przed sobą widzisz tylko powykrzywiany cień.
Dzień się nie kończy,
Każda chwila się dłuży..
Boisz się swojego odbicia w kałuży.
Nieruchomo leżysz w łóżku
czekasz kiedy przyjdzie sen..
30 okropnych dni i 30 okropnych nocy
Nikt Cię nie kocha już od miesiaca!
Patrzysz na telefon, który nigdy nie dzowni
Nikt nie dzowni od 4 tygodni.
Smutek wychodzi przez uchylone okno kiedy siedzisz i ogladasz film.
Zmęczona czytaniem książek i gazet
idziesz na przystanek, jedziesz tramwajem
Podkrążone oczy od 30 nocy
Obgryzione paznokcie od 30 dni
30 okropnych dni i 30 okropnych nocy..
nikt nie kocha Cię od miesiąca.
pstryk, już mnie dla ciebie nie ma.
a jutro piąteczek!
a zostało 8 dni do ferii.
a jutro sprawdzin z fizyczki
a nic nie umiem.
Ulubione ulice Cię nienawidzą.
Przed sobą widzisz tylko powykrzywiany cień.
Dzień się nie kończy,
Każda chwila się dłuży..
Boisz się swojego odbicia w kałuży.
Nieruchomo leżysz w łóżku
czekasz kiedy przyjdzie sen..
30 okropnych dni i 30 okropnych nocy
Nikt Cię nie kocha już od miesiaca!
Patrzysz na telefon, który nigdy nie dzowni
Nikt nie dzowni od 4 tygodni.
Smutek wychodzi przez uchylone okno kiedy siedzisz i ogladasz film.
Zmęczona czytaniem książek i gazet
idziesz na przystanek, jedziesz tramwajem
Podkrążone oczy od 30 nocy
Obgryzione paznokcie od 30 dni
30 okropnych dni i 30 okropnych nocy..
nikt nie kocha Cię od miesiąca.
pstryk, już mnie dla ciebie nie ma.
a jutro piąteczek!
a zostało 8 dni do ferii.
a jutro sprawdzin z fizyczki
a nic nie umiem.
poniedziałek
Trzymam Cię w garsci, niczym szczeście, którego nie mozna utrzymać.
Porównuję Cię do platka sniegu, który gdy laduje na mojej cieplej skórze znika niczym bańka mydlana. Mimo wszystko cieszę się ponieważ dalej jesteś przy mnie i uśmiechasz się do mnie jak zawodowy model pozujacy do sesji fotograficznej. Ukrywasz w środku wszystkie emocje, które na skraju wybuchu próbują przedostać się na zewnatrz zmęczonymi oczami.
11 dni do feri, jesteśmy szczęśliwi!
Porównuję Cię do platka sniegu, który gdy laduje na mojej cieplej skórze znika niczym bańka mydlana. Mimo wszystko cieszę się ponieważ dalej jesteś przy mnie i uśmiechasz się do mnie jak zawodowy model pozujacy do sesji fotograficznej. Ukrywasz w środku wszystkie emocje, które na skraju wybuchu próbują przedostać się na zewnatrz zmęczonymi oczami.
11 dni do feri, jesteśmy szczęśliwi!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Obserwatorzy
Archiwum bloga
-
▼
2010
(91)
- ► października (10)
-
▼
lutego
(19)
- powroty powroty powroty POTWORY.
- " Andy wiedział jak rozpalić kogos do białości, bo...
- http://www.youtube.com/watch?v=xfoWhYQfxls tylko t...
- Pozwolę Ci zaraz odejść - Wasilewski. Nie zgubię ...
- MYSLOVITZ - ALEXANDER.
- Może zacznę od Lykke Li - this trumpet in my head....
- Cieszę się z Kubą z naszych płyt Florence! Co to j...
- i tyle!
- Każdy kiedys zniknie z naszego życia; nieważne kie...
- Chcę tylko napisać, że Cię kocham. idziemy na spac...
- Amy! <3jutro łyżwy!
- nasza przyjaźń skończyła się w momencie, kiedy prz...
- ; serdusio co nie? ; alexowy dzień.
- spotkałam M. nie pamiętam nic, tylko, że płakała. ...
- Jeszcze jeden dzień! ;uśmieszki;pozdrawiam maślacz...
- napiszę tylko;Patrycja, kocham Cię najmocniej najn...
- Boli z każdej strony, cos krzyczy z każdej strony....
- Dzisiaj miasto wyglada inaczej.Ulubione ulice Cię ...
- Trzymam Cię w garsci, niczym szczeście, którego ni...
O mnie
- DOLL
- tam spojrzy, gdzie indziej się uśmiechnie, wywoła zamieszanie i odejdzie.


