Stworzyliśmy całość, przydzieliliśmy odzienie, i teraz czekamy. Martwa cisza, niszczy wszystko swą potężną i niedoścignioną siłą. Tyle się zmieniło, tak wiele zmieniło się w nas. Nasza jakość uległa zmianie, metamorfoza wydawała się ostatnią deską ratunku, a ludzie zawsze łapią się ostatniej szansny. Tchórzostwo człowieczeństwa daje o sobie siwe znaki, jak Twoje włosy.
Wyobraź sobie, że siedzimy na ulubionej ławce, ja piję wodę z cytryną, a Ty kawę, kawą z cukrem, z magicznymi kryształkami, które pobudzają Twoje kubki smakowe, wyobraź sobie, jak brzmi mój głos, gdy niepostrzeżenie mówie, że Cię kocham. A teraz otwórz oczy, i spójrz, że ławka jest pusta, kawa gorzka, a mój głos to tylko echo, które głości w Twoim sercu.
piątek
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Obserwatorzy
Archiwum bloga
-
►
2010
(91)
- ► października (10)
O mnie
- DOLL
- tam spojrzy, gdzie indziej się uśmiechnie, wywoła zamieszanie i odejdzie.